13 marca 2014

Bongo…

Wyciągam łapki za kraty, skaczę, proszę, żeby nie odchodzili – czasami zatrzymują się, pogłaszczą, ale po chwili odchodzą, a po kilku chwilach widzę na ich rękach szczeniaczka. „Znowu wybrali lepszy, młodszy model” – myślę, i siadam w kącie boksu. Ale nie poddaję się. Czekam na następnych odwiedzających, którzy właśnie weszli do przytuliska i rozglądają się w poszukiwaniu przyjaciela. „O, może to właśnie Ci ludzie mnie wybiorą? Patrzcie na mnie, patrzcie, tak bardzo proszę!” Znowu podchodzą również do mojego boksu, ale nawet nie głaszczą. Patrzą tylko i mówią – ten jest taki jakiś… ZWYKŁY… I już dorosły. A ja chcę słodkiego szczeniaczka. Patrz, tato, jakie tam są śliczne szczeniaczki! Może weźmiemy któregoś z nich? – odchodzą… „Znowu mi się nie udało”. Ale nie tracę nadziei. Czekam na kolejny dzień.
Tak mijają Bongo kolejne dni w przytulisku.
Bongo to około 2 letni, średniej wielkości psiak. Jego historia jest smutna, tak jak tysiące innych, skrzywdzonych istnień. Został odebrany interwencyjnie od właścicieli alkoholików, którzy nigdy o niego nie dbali. Mimo że miał właścicieli, nigdy nie miał miłości… Ale mimo to, Bongo ma do zaoferowania masę tego uczucia, tylko… Nie ma kogo nim obdarować. Jest w przytulisku już kilka miesięcy, i przez ten czas nie znalazł się nikt chętny na jego adopcję… A Bongo bardzo cierpi w przytulisku – boks, to zdecydowanie nie miejsce dla niego. Jest bardzo smutny, a jego oczka pełne są rozpaczy. Bongo codziennie czeka na kogoś, kto wchodząc do przytuliska powie „nie chcę szczeniaka, nie chcę rasowego psa – chcę tego właśnie rudego kundelka”. Bongo jest łagodny, przyjacielsko nastawiony w stosunku do ludzi. Ładnie chodzi na smyczy. Jest dosyć energiczny, bardzo mądry – szybko nauczył się siadać i dawać łapkę. Uwielbia wszelkie zabawy, rzucanie piłeczki. Ktoś, kto go adoptuje, z pewnością nie będzie nudził się w obecności Bongo 🙂 Bongo może zamieszkać w domu ze starszymi dziećmi. Szukamy dla niego domu bez innych psów, bo bywa zazdrośnikiem – chce mieć po prostu człowieka tylko dla siebie, i nie chce dzielić go z innymi psami 😉
Bongo jest po kastracji. Jest gotowy do adopcji od zaraz.
Człowieku – jeśli szukasz przyjaciela – to właśnie go znalazłeś!
Do dobrego domku dowieziemy Bongo nawet na koniec świata.
Kontakt : Agata 506 651 789 , e-mail : beata@przytulisko.glowno.pl