26 października 2014

Czasem słowa płyną same…prosto z serca, a raczej z jego skrawków bo każdego dnia rozrywa je kolejna psia tragedia…obrazy, które napotykają nasze oczy budzą bunt i sprzeciw wobec świata, czasem mamy dość i chcemy uciec jak najdalej, ukryć się najgłębiej, nie czuć, nie istnieć… ale zawsze wracamy. Wracamy dla Nich…bo bez nas, no właśnie…czy tym razem uda nam się pomóc?
Historia Horacego po raz kolejny zachwiała naszą wiarą w człowieczeństwo…
EZG HO4.. / EZG H..04 zielony opel astra, za kierownicą kobieta, blondynka, „nieczłowiek”… w środku lasu, nieopodal Przytuliska w Głownie, wyrzuca psa i odjeżdża z piskiem opon, psiak z krowim łańcuchem na szyi ledwo trzymając się na nogach rozpaczliwie próbuje dogonić znikające auto…w końcu pada bezwładnie, z załzawionymi oczami, z pękniętym sercem, bez przyszłości, upada by umrzeć…
Horacy wygląda jakby miał tysiąc lat, a ma trzy…pogryzione wargi, cały opuchnięty, siniaki i rany pokrywają całe ciało, pobity czymś ciężkim, uderzony w główkę tak mocno, że przestaje widzieć…na szyi zaciśnięty gruby łańcuch..
Ktoś tłukł na oślep, bił żeby zabić ale Horacy był silniejszy, wtedy został wyrzucony w środku lasu…by umierać długo i w męczarniach…
Psiak przebywa w Przytulisku, liże rany i powoli dochodzi do siebie…Horacy nie widzi, stracił wzrok na skutek silnego uderzenia w główkę, ale weci twierdzą że można go jeszcze uratować, że Horacy może jeszcze zobaczyć słońce…
Konieczna będzie wizyta u specjalisty, chcemy zabrać Go do okulisty w Warszawie ale…jak zawsze chodzi o możliwości finansowe bo pojemności naszych serc zmierzyć się nie da…
Pomożecie nam zawalczyć o Horacego? Przelejecie grosik by mógł nacieszyć swoje oczka widokiem kochającego człowieka, bo wierzymy, że tam gdzieś Ktoś na Horacego czeka.. bo przecież nic nie dzieje się bez przyczyny…

Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt „ARKADIA” w Głownie
ul. Bielawska 7 m. 2, 95-015 Głowno
nr konta: 49 8787 0000 0024 6482 2000 0001
SGB Bank SA SWIFT/BIC kod: GBWCPLPP
Z tytułem: darowizna dla Horacego.

Dziękujemy!