Nasz Bambo rośnie jak na drożdżach! To już żaden osesek! Z maleńkiej, piszczącej kuleczki wyrasta nam prawdziwy łobuziak, któremu zupełnie niestraszne jest towarzystwo psów – baraszkuje z nimi na całego, najwyraźniej nieświadom, że nie każdy pies jest tak przychylny jak jego psia mama. 😉
Bambo je już stały pokarm. Nadal szukamy dla niego domu, ponieważ dom, który na niego czekał, w końcu zrezygnował.