Dziękuję, że już znalazł się Święty Mikołaj, który postanowił spełnić moje świąteczne marzenie.
W naszym Przytulisku jest jeszcze wiele zwierząt, które wciąż czekają na prezenty.
Proszę, spełnij ich marzenia.
Drogi Mikołaju,
Cichutko miaukam do Ciebie — tu Bezik, półroczny kocurek ze schroniska. Trafiłem tu razem z moją siostrzyczką Borówką, gdy byliśmy jeszcze malutkimi kociętami. Teraz już urośliśmy i staliśmy się prawdziwymi młodymi kotkami, którzy coraz odważniej patrzą na świat.
Ja sam jestem trochę nieśmiały. Czasem chowam się, gdy podchodzi człowiek, ale kiedy już wezmą mnie na ręce — wszystko we mnie się uspokaja. Czuję wtedy, że może nie każdy dotyk jest straszny. Staram się każdego dnia zaufać trochę bardziej.
Wraz z Borówką uwielbiamy się bawić, ganiać za piłeczkami i polować na piórka — to właśnie wtedy zapominam o strachu i po prostu jestem szczęśliwym kotkiem. Dlatego chciałbym Cię, Mikołaju, poprosić o kilka drobiazgów:
Zabawki — piłeczki, wędki, myszki… wszystko, co się rusza i nadaje do gonienia!
Dobrą karmę mokrą, np. Animonda Carny, MAC’s, Feringa, Dolina Noteci albo Wiejska Zagroda — bo po zabawie zawsze robię się głodny,
Podkłady higieniczne, żeby w klatkach panował porządek i czystość.
Transporter – żebym mógł bezpiecznie podróżować, kiedy przyjdzie czas na wizytę u weterynarza.
Takie rzeczy bardzo poprawią nasze codzienne życie w schronisku i sprawią, że czekanie na dom będzie choć odrobinę przyjemniejsze.
A jeśli znajdę swój wymarzony domek, obiecuję przekazać mój prezent innemu kotu, który będzie go potrzebował.
Dziękuję, że pamiętasz o takich cichych kotkach jak ja, Mikołaju. Obiecuję dalej się starać i otwierać na ludzi — może w przyszłym roku będę już pisał do Ciebie z własnego, ciepłego domu.
Z wdzięcznym mruczeniem,
Bezik