Dziękuję, że już znalazł się Święty Mikołaj, który postanowił spełnić moje świąteczne marzenie.
W naszym Przytulisku jest jeszcze wiele zwierząt, które wciąż czekają na prezenty.
Proszę, spełnij ich marzenia.
Drogi Święty Mikołaju,
Pisze do Ciebie Jaśmin — mam jeszcze niecały rok, więc jestem prawie kociakiem. Jestem biały jak śnieg, a moje futerko podobno bardzo się podoba wszystkim, którzy mnie widzą. Trafiłem do schroniska razem z moim braciszkiem Lotosem. Jesteśmy trochę nieśmiali, dopiero uczymy się ufać ludziom, ale każdego dnia robimy małe kroczki naprzód. Bardzo wierzymy, że w nowym domu uda nam się rozkwitnąć.
Mikołaju, jeśli mógłbym Cię o coś poprosić w te święta, byłyby to rzeczy, które pomogą mi i mojemu bratu czuć się bezpiecznie i zdrowo:
Prośby Jaśmina:
- Duży transporter otwierany od góry – taki, w którym nie będę się bał, a opiekunowie łatwiej zabiorą mnie do weterynarza, jeśli będzie trzeba.
- Karma gastro – w schronisku brzuszki często robią nam psikusy, a taka karma pomaga nam się lepiej czuć.
- Lek metronidazol – Święty Mikołaju, wiem, że masz swojego weterynarza. Może mógłby Ci pomóc i podarować nam ten lek? Bardzo by nam się przydał, kiedy żołądki zaczynają się buntować.
Mikołaju, najbardziej marzę o własnym domu, w którym ktoś da mi czas, cierpliwość i serce. Obiecuję, że odwdzięczę się mruczeniem i tym, że w końcu odważę się zaufać.
Dziękuję, że o mnie pamiętasz.
Twój Jaśmin