Kruszonka

Dziękuję, że już znalazł się Święty Mikołaj, który postanowił spełnić moje świąteczne marzenie.

W naszym Przytulisku jest jeszcze wiele zwierząt, które wciąż czekają na prezenty. 

Proszę, spełnij ich marzenia.

Drogi Święty Mikołaju,

W tym roku byłam naprawdę bardzo grzeczna. Choć nie miałam łatwego życia, zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby ochronić moje dwa malutkie kociaki — Misty i Olisia. Znalazłam dla nas schronienie: ciepłe, bezpieczne miejsce, gdzie nie byliśmy głodni ani przestraszeni.

Dziś moje dzieci mają już swoje kochające domy… i wiem, że zrobiłam wszystko, aby były szczęśliwe. Teraz ja czekam. Mam na imię Kruszonka, mam 1,5 roku i jestem biało-burą kotką. Nie jestem już maluchem, nie mieszczę się w dłoni jak kociątko, ale w moim serduszku jest tyle miłości, że mogłabym nią otulić całą zimę.

Marzę, żeby ktoś mnie pokochał. Może właśnie świąteczny czas sprawi, że znajdzie się dla mnie mój własny dom…
Jeśli mógłbyś, Mikołaju, proszę — pomóż mi go znaleźć.
A jeśli nie sprawi Ci to kłopotu, bardzo ucieszyłabym się też z kilku drobiazgów:
samonagrzewającego się legowiska lub maty — uwielbiam ciepełko,
mokrej karmy Animal Island (wołowinka w sosie) lub Animonda Carny Ocean,
żwirku bentonitowego Benka, dzięki któremu mam zawsze czyściutką kuwetkę.

Nie potrzebuję wiele — tylko trochę miłości, ciepła i własny kąt. Wierzę, że magia Świąt potrafi zdziałać cuda… może tym razem ten cud będzie właśnie dla mnie?

Mruczę z nadzieją,