Dziękuję, że już znalazł się Święty Mikołaj, który postanowił spełnić moje świąteczne marzenie.
W naszym Przytulisku jest jeszcze wiele zwierząt, które wciąż czekają na prezenty.
Proszę, spełnij ich marzenia.
Drogi Święty Mikołaju,
Miauu! Nazywam się Limka i jestem młodą, bury kotką mieszkającą w domu tymczasowym razem z moją siostrą Linką. Kiedy tu trafiłyśmy, byłam trochę nieśmiała, ale z każdym dniem coraz bardziej ufam ludziom. Coraz częściej podchodzę po głaski i lubię, gdy ktoś mówi do mnie spokojnym głosem — wtedy mruczę z zadowolenia.
W tym roku marzę o kilku rzeczach, które bardzo by mnie ucieszyły:
Karuzela wielopoziomowa – żebym mogła się bawić i ćwiczyć zręczność.
Karma Dolina Noteci lub Animonda mokre jak i suche – bo każda porcja pyszności to wielka radość.
Rolka SilverVine – do tarzania się i mruczenia z zadowolenia.
Jeśli znajdę swój prawdziwy dom, zanim zdążysz przyjechać, Mikołaju, z radością oddam prezenty innym kotkom, które jeszcze czekają na szczęście.
Dziękuję, że pamiętasz o takich jak ja – trochę nieśmiałych, ale pełnych marzeń.
Z cieplutkim miauknięciem,
Limka