Dziękuję, że już znalazł się Święty Mikołaj, który postanowił spełnić moje świąteczne marzenie.
W naszym Przytulisku jest jeszcze wiele zwierząt, które wciąż czekają na prezenty.
Proszę, spełnij ich marzenia.
Kochany Święty Mikołaju,
Miau! Pisze do Ciebie Stefcia — kotka o miękkim futerku i oczkach, które błyszczą jak dwie gwiazdki na zimowym niebie. Siedzę teraz na parapecie i patrzę, jak wirują płatki śniegu. Każdy wygląda jak maleńki prezent spadający prosto z nieba… może któryś jest właśnie od Ciebie?
W tym roku bardzo się starałam być dzielną kotką. Choć moje nerki czasem płatają mi figle, codziennie mruczę, przytulam się do moich ludzi i pokazuję im, jak bardzo ich kocham. Nie drapię kanapy (no… prawie nigdy ), grzecznie śpię w swoim kocyku i ogrzewam dom moim mruczeniem.
A ja obiecuję dalej mruczeć jak mały silniczek i przypominać wszystkim, że każdy dzień jest cudem — nawet ten z kroplówką.