Tedi

Dziękuję, że już znalazł się Święty Mikołaj, który postanowił spełnić moje świąteczne marzenie.

W naszym Przytulisku jest jeszcze wiele zwierząt, które wciąż czekają na prezenty. 

Proszę, spełnij ich marzenia.

Drogi Święty Mikołaju,

Jeszcze trochę wątpię w dobroć ludzi. Spotkała mnie w życiu duża krzywda — człowiek sprawił, że bardzo cierpiałem. Miałem operację, a moja głowa już nigdy nie będzie wyglądać tak samo. Straciłem część zębów i czasem trudno mi uwierzyć, że ktoś może mnie jeszcze pokochać.

Mimo wszystko wierzę, że gdzieś jest ktoś, kto ma naprawdę dobre serce. Kto, choć mnie nie zna, zechce podarować mi mały prezent i pokaże, że dobro wciąż istnieje.

Ponieważ nie mam zębów i miałem szycie pyszczka, mogę jeść tylko mokre karmy w formie pasztecików lub drobnych kawałków mięsa — np. Brit, Dolina Noteci, Fresh Farm lub John Dog.
Bardzo ucieszyłyby mnie też dry bedy z Groomershopu (rozmiar 100 × 75 cm), żebym miał swoje miękkie, ciepłe miejsce do odpoczynku.

Wkrótce zacznę naukę chodzenia na smyczy, więc marzę o linie treningowej (10 m)szelkach antyucieczkowych Nelsona, rozmiar L, żebym mógł bezpiecznie poznawać świat.

Mam nadzieję, że pomożesz mi uwierzyć, iż dobro naprawdę istnieje… i że moje małe marzenia się spełnią.

Z merdającym ogonkiem,
Tedi